
„Kocham żonę, ale to nic nie znaczy” – takie zdanie padło ze strony pozwanego na jednej ze spraw rozwodowych, w jakich ostatnio uczestniczyłem. Sąd ostatecznie orzekł rozwód małżeństwa z przeszło 35-letnim stażem, a całość, włącznie z ogłoszeniem wyroku, zajęła nie więcej niż 20 minut. Przykro było patrzeć na pozwanego, który ewidentnie kochał jeszcze swoją żonę […]









