
W ostatnim czasie, z uwagi na swój PESEL, który pamięta jeszcze dobrze miniony wiek dwudziesty, odwiedziłem lokalną przychodnię zdrowia. W kolejce do gabinetu wszyscy – bez wyjątku czy starsi, czy młodsi – zapatrzeni byli w swoje telefony. Wyglądałem dziwacznie, obserwując świat „w realu”, a nie w smartfonie. Jadąc następnie samochodem, nagle na ulicę (gdzie tam […]









