Urlop – prawo czy obowiązek?
Choć rok szkolny już się rozpoczął, część strudzonych pracowników dopiero wyruszy na zasłużony odpoczynek. Z różnych względów wybrali oni wrzesień jako miesiąc urlopu – mniej osób w kurortach, nieco chłodniej, ale pogoda nadal przyjemna. Pytania, jakie się w tym miejscu nasuwają to: czy pracownicy mogą sami podjąć decyzję o urlopie w tym konkretnym czasie? Także: czy termin urlopu może im zostać narzucony przez pracodawcę?
Czym właściwie jest urlop? Prawem czy obowiązkiem do zrealizowania przez pracownika? Najbardziej ogólny przepis Kodeksu pracy – art. 14 – mówi o prawie pracownika do wypoczynku, czyli m.in. o urlopie wypoczynkowym. Z drugiej strony – pracownik takiego urlopu nie może się zrzec (art. 152 § 2 k.p.). Czy zatem pracodawca może wysłać pracownika na urlop wbrew jego woli? Kto decyduje o wyznaczeniu terminu urlopu? Sprawa nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Z pomocą przychodzi przepis art. 163 § 1 k.p., zgodnie z którym urlopy winny być udzielane zgodnie z planem urlopów, który ustala pracodawca, biorąc pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia normalnego toku pracy. Jeżeli u pracodawcy nie działa zakładowa organizacja związkowa (związek zawodowy), pracodawca ustala termin urlopu w porozumieniu z pracownikiem (§ 11). A co w przypadku niedojścia do porozumienia? Część poglądów opiera się na twierdzeniu, że porozumienie to w istocie uwzględnienie wniosku pracownika, czyli de facto o urlopie decyduje jednostronnie pracodawca. To stanowisko jest dominujące w nauce prawa. Drudzy zaś uważają, że musi dojść do faktycznego kompromisu, czyli zgody dwóch stron stosunku pracy na dany termin urlopu. Tym samym pracodawca nie może „zmusić” pracownika do urlopu, co zaś może powodować powstanie urlopu zaległego. Wtedy pracodawca może już narzucić pracownikowi urlop – taki pogląd dominuje też w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Oczywiście istnieje coś takiego, jak urlop na żądanie pracownika, ale obejmuje to maksymalnie 4 dni w każdym roku kalendarzowym.
Jak widać, niejednoznaczne brzmienie art. 163 § 11 k.p. może rodzić szereg wątpliwości w interpretacji tej normy prawnej i powodować nie lada problemy na linii pracodawca-pracownik. Kluczem jest znalezienie kompromisu, jak chyba we wszystkich dziedzinach naszego życia.
dr Rafał Guzik – adwokat
Kancelaria Adwokacka G&G Oświęcim

źródło: pixabay.com
