Kulturalne kibicowanie

Unia Oświęcim to niekwestionowana królowa naszego miasta, duma i chluba wielu pokoleń mieszkańców. Mecze Unii to nie tylko widowisko sportowe, ale także pokaz zorganizowania kibiców i świetnego dopingu swoich ulubieńców. Obok tej jasnej strony kibicowania, w polskim porządku prawnym istnieje ustawa z dnia 20 marca 2009 r. o bezpieczeństwie imprez masowych. Niestety, niejeden kibic w naszym mieście miał z nią do czynienia w praktyce.

Mecze hokejowe rozgrywane w Oświęcimiu niewątpliwie stanowią masową imprezę sportową w rozumieniu ustawy. Co za tym idzie, w czasie jej trwania obowiązuje cały reżim ustawowy, w tym przepisy karne. Przykładowo, organizator imprezy masowej ma prawo utrwalać jej przebieg za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk, aby później organy ścigania mogły je wykorzystać jako dowód. Na nic zatem powoływanie się na „RODO”. W przypadku szkód wyrządzonych przez uczestników imprezy Policji, odpowiada organizator imprezy masowej. Oczywiście osoby uczestniczące w imprezie masowej obowiązane są zachowywać w sposób niezagrażający bezpieczeństwu innych osób, a także przestrzegać postanowień regulaminu obiektu i imprezy masowej. Życie jednak pokazuje, że przestrzeganie tych wytycznych jest jedynie marzeniem ustawodawcy, stąd zapisy penalizujące pewne zachowania. I tak, karalne są takie zachowania jak np.: niewykonywanie poleceń porządkowych wydanych przez służby porządkowe, przebywanie w miejscu nieprzeznaczonym dla publiczności, przebywanie w innym sektorze niż wskazany na bilecie wstępu, niewykonywanie poleceń Policji, wnoszenie lub posiadanie napojów alkoholowych, używanie elementu odzieży lub przedmiotu w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia rozpoznania osoby, wnoszenie broni lub materiałów pirotechnicznych, wdarcie się na teren, gdzie rozgrywane są zawody sportowe czy prowokowanie kibiców do działań zagrażających bezpieczeństwu imprezy. Część z tych zachowań jest wykroczeniami, a część już przestępstwami. Dla prawdziwego kibica orzeczona kara (najczęściej grzywny) to jednak „pestka” – najgorszy jest bowiem tzw. zakaz stadionowy.

Zgodnie z art. 65 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, w przypadku ukarania za wymienione wyżej wykroczenia w związku z masową imprezą sportową, sąd obligatoryjnie orzeka środek karny zakazu wstępu na imprezę masową na okres od 2 do 6 lat. Jak mus to mus, nie ma zmiłuj, nasi grają, a ty siedzisz grzecznie przed telewizorem albo nawet musisz stawić się w czasie meczu na komendzie Policji i sprawdzać wynik w Internecie. Czy jednak na pewno nie ma żadnej furtki awaryjnej? Otóż jest! Z pomocą przychodzi Kodeks wykroczeń, a konkretnie art. 39 § 1 k.w., zgodnie z którym: „W wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie można – biorąc pod uwagę charakter i okoliczności czynu lub właściwości i warunki osobiste sprawcy – zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary albo odstąpić od wymierzenia kary lub środka karnego”. Jeżeli zatem uda nam się przekonać sąd, że oto mamy do czynienia z wypadkiem zasługującym na szczególne uwzględnienie, bo np. nasze dziecko uwielbia oglądać z nami mecze i nie wyobraża sobie, byśmy z nim nie poszli, względnie sami trenujemy w C-klasowym zespole piłki nożnej i tym samym siłą rzeczy uczestniczymy czynnie w meczach albo nawet sędziujemy w takich meczach, sąd może odstąpić od wymierzania zakazu stadionowego.

Mimo wszystko, zachęcam jednak, by kulturalnie i zgodnie z przepisami kibicować, także na „młynie” i w czasie spotkań podwyższonego ryzyka, z odwiecznymi rywalami Unii.

dr Rafał Guzik – adwokat

źródło: pixabay.com