Kontakty dziadków z wnukami
Okres Świąt Bożego Narodzenia pozwala nam wszystkim znaleźć chwilę wytchnienia, ale i jest okazją do odkładanych zwykle miesiącami spotkań w gronie rodzinnym. Dobrze, jeśli rodzina chce się jeszcze ze sobą spotykać, co bywa trudne w dzisiejszych czasach „samotnych wysp”. W tej odsłonie chciałbym nakreślić parę słów na temat relacji międzyludzkich w kontekście unormowań związanych z zapewnieniem kontaktów wnuków z ich dziadkami. Nie należą bowiem do rzadkości sytuacje, gdy rodzice z tych czy innych względów (np. z powodu ich rozwodu) chcą maksymalnie utrudnić, a wręcz uniemożliwić takie spotkania. Jak zatem mogą bronić się dziadkowie?
Zgodnie z art. 113(6) Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, przepisy dotyczące uregulowania kontaktów z dziećmi stosuje się odpowiednio do kontaktów rodzeństwa, dziadków, powinowatych w linii prostej, a także innych osób, jeżeli sprawowały one przez dłuższy czas pieczę nad dzieckiem. Mając więc podstawę prawną, dziadkowie mogą wystąpić do sądu rodzinnego z wnioskiem o uregulowanie tych kontaktów, oczywiście nie w sposób tak szeroki, jak kontakty rodzica z dzieckiem. O częstotliwości kontaktów przesądzać będzie najczęściej wiek dziecka, odległość od miejsca zamieszkania wnuka i dziadków czy też dotychczasowe relacje dziadków z wnukami. Często przesądzająca będzie opinia specjalistów sądowych psychologów, którzy wręcz „narzucą” rozwiązanie sądowi. W dość odległym czasowo, ale aktualnym orzeczeniu z 14.06.1988 r. (III CZP 42/88) Sąd Najwyższy wskazał, iż: „Rodzice (…) mają obowiązek dbałości o rozwój dziecka w imię jego dobra. Powinni zatem dla pełnego rozwoju jego osobowości umożliwić dziecku kontaktowanie się z jego krewnymi (dziadkami) przy właściwej ich postawie i korzystnym wpływie na dziecko. Kontakty te, wynikające często z silnych więzów emocjonalnych, zwłaszcza dziadków z wnukami, wychowujących je od niemowlęcia, mogą wpływać na lepsze wychowanie i rozwój duchowy dziecka oraz sprzyjają kontynuowaniu więzów wielopokoleniowej rodziny”.
To smutne, gdy o kontakty z dzieckiem trzeba walczyć przed sądem – dziecko nigdy nie może być przedmiotem w postępowaniu rodziców i dziadków, ale podmiotem! Dziecko nie może być „kartą przetargową” i być wikłane w spory dorosłych. Pozostawmy więc dzieciom ich dzieciństwo i jeśli tylko dziadkowie chcą tych kontaktów – cieszmy się! Tej odrobiony wyrozumiałości i dobrej woli życzę Państwu w nadchodzącym Nowym Roku. To naprawdę wystarczy.
dr Rafał Guzik – adwokat
Kancelaria Adwokacka G&G Oświęcim

źródło: pixabay.com
