Jak to jest z tym zachowkiem?
Listopad tradycyjnie kojarzony jest z przemijaniem, czemu sprzyja zarówno wspominanie bliskich zmarłych i odwiedzanie ich grobów, ale także niezwykle niekorzystna aura – właściwie dni bez słońca. W związku z tym chciałbym naświetlić parę słów o instytucji zachowku, bardzo często wykorzystywanej w praktyce, a o której każdy z nas zapewne słyszał. Szczególnie warto o niej wspomnieć w kontekście jednej z niedawnych nowelizacji przepisów prawa spadkowego, która umożliwiła rozłożenie na raty zapłaty zachowku, a nawet jego obniżenie względem ustawowej wysokości.
W pierwszej kolejności – co to właściwie jest zachowek? Jest to roszczenie przysługujące zstępnym (a więc dzieciom, wnukom, a nawet prawnukom), małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy obejmujące połowę bądź dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który w normalnych warunkach przypadałby przy dziedziczeniu ustawowym. Mówiąc najprościej: jeżeli zostałem pominięty w testamencie, a jestem najbliższą rodziną dla zmarłego i tak mogę żądać od spadkobiercy określonej kwoty, czyli właśnie zachowku. Ważne jest to, że w określonych przypadkach z roszczeniem o zachowek możemy wystąpić nie tylko do spadkobiercy, ale również do obdarowanego, pod warunkiem zaliczenia do obliczenia zachowku darowizny otrzymanej od spadkodawcy. Uwaga: spadkodawca może zabezpieczyć potencjalnych obowiązanych do zapłaty zachowku w ten sposób, że wydziedziczy daną osobę, tzn. pozbawi ją prawa do zachowku. Wydziedziczenie jest możliwe wtedy, gdy uprawniony z ustawy do zachowku wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego lub dopuścił się umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu, wolności albo rażącej obrazy czci, bądź też uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych. Roszczenie o zachowek przedawnia się z upływem pięciu lat od ogłoszenia testamentu (w przypadku darowizny – pięciu lat od otwarcia spadku, czyli śmierci spadkodawcy). Istotnym novum jest możliwość żądania odroczenia terminu płatności zachowku, rozłożenia go na raty (co do zasady do 5 lat), a nawet obniżenia, przy uwzględnieniu sytuacji osobistej i majątkowej uprawnionego do zachowku oraz obowiązanego do zapłaty.
Zachowek jest instytucją dość trudną procesowo i rzadko zdarza się typowy przypadek – najpierw trzeba ustalić samo uprawnienie do zachowku, następnie osobę zobowiązaną do zapłaty, a wreszcie kwotę. Nie warto jednak rezygnować ze swych uprawnień, które przewidział dla nas ustawodawca.
dr Rafał Guzik – adwokat
Kancelaria Adwokacka G&G Oświęcim

źródło: pixabay.com
