Ochrona prawna naszych mniejszych braci
Ludzie wciąż nie wiedzą, czym właściwie są zwierzęta i jak te stworzenia traktować. Z jednej strony widoczny jest nurt porównywania zwierząt do rzeczy, które można kupić, sprzedać, a nawet zniszczyć, w zależności od upodobania. Z drugiej strony dostrzegalny jest swoisty „zoopersonalizm”, który nakazuje nam traktować zwierzęta na równi z ludźmi. Nawet sam ustawodawca waha się i stwierdza w art. 1 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt: „W sprawach nieuregulowanych w ustawie do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy”. Jak zatem znaleźć złoty środek? Co nam grozi, jeśli skrzywdzimy zwierzę? Co w ogóle można uznać za krzywdzenie zwierzęcia?
We wspomnianej już ustawie o ochronie zwierząt zapisano w art. 1, że: „Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Ta bardzo wzniosła deklaracja nie jest jedynie pustym zapisem, ale w przypadku naruszenia przepisów ustawy mogą nas spotkać bardzo przykre reperkusje. Naturalnie zabronione jest zabijanie zwierząt, poza wyjątkami, w szczególności traktującymi o uboju zwierząt gospodarskich w celu pozyskania mięsa i skór. Zabronione jest także znęcanie. Ustawodawca w art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt wskazuje, że przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień. Katalog sposobów znęcania pozostaje otwarty, skupię się jednak na jednym, a mianowicie: „utrzymywaniu zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywaniu ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa”. Chodzi tutaj np. o głodzenie zwierzęcia, utrzymywanie w stanie brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie. Chyba każdy z nas w swoim życiu widział psa, który tak właśnie wyglądał. Czy zareagowaliśmy odpowiednio?
W takiej sytuacji zwierzę może być nawet czasowo odebrane właścicielowi na podstawie decyzji prezydenta miasta i przekazane np. schronisku dla zwierząt. Decyzja taka podlega natychmiastowemu wykonaniu. Oczywiście za znęcanie się nad zwierzęciem grozi także odpowiedzialność karna, gdyż zgodnie z art. 35 ust. 1a wspomnianej ustawy, kto znęca się nad zwierzęciem, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. W przypadku znęcania ze szczególnym okrucieństwem – kara pozbawienia wolności wynosi nawet do lat 5.
Sygnalizujmy więc odpowiednim organom (np. Straży Miejskiej, Policji, pracownikom schroniska), gdy dostrzeżemy przypadki zaniedbanego zwierzęcia, gdyż znęcanie się to nie tylko umyślne okaleczenie czy drażnienie zwierząt. I pamiętajmy, że każda żyjąca istota, a więc także zwierzęta, to nasi mniejsi bracia, o których trzeba dbać.
dr Rafał Guzik – adwokat
Kancelaria Adwokacka G&G Oświęcim

źródło: pixabay.com
