„Przeterminowane” prawo jazdy
„Jak popełnisz wykroczenie – czeka cię kolegium!”. Kto z nas nie spotkał się z takim zdaniem? Tymczasem od 2001 r. nie istnieją już w Polsce kolegia ds. wykroczeń, a ich rolę przejęły sądy rejonowe (zgodnie z art. 175 Konstytucji RP wymiar sprawiedliwości sprawują sądy). Tym samym – jeśli nie zgadzasz się na mandat, sprawa trafia do sądu.
Z takim właśnie problemem musiała zmierzyć się Anna. Po wieloletnim pobycie w Szwecji, postanowiła odwiedzić swoich rodziców, przyjaciół w kraju. Jadąc jedną z głównych ulic w naszym powiecie, została rutynowo zatrzymana przez „drogówkę”. Niezapięte pasy, badanie stanu trzeźwości? Nic z tych rzeczy – policjanci ustalili w swoim rejestrze, że Anna posiada „przeterminowane” prawo jazdy. Tak, od 2013 r. w rubryce termin ważności na plastikowym dokumencie prawa jazdy wpisywana jest data. Anna kompletnie o tym zapomniała. Co w praktyce to dla niej oznaczało? Wyrok nakazowy, w którym sąd nie tylko uznał ją za winną popełnienia wykroczenia tzw. jazdy bez uprawnień (art. 94 § 1a Kodeksu wykroczeń) i ukarał grzywną, ale także nałożył środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 6 miesięcy. Anna może zatem zapomnieć o jeżdżeniu nawet skuterem. Surowy sąd? Przepis art. 94 § 3 Kodeksu wykroczeń przewiduje obligatoryjne orzeczenie zakazu, w wymiarze od 6 miesięcy do 3 lat. Taki stan prawny mamy od 1 stycznia 2022 r.
Anna natychmiast przedłużyła termin ważności prawa jazdy, ale jak bronić się w sądzie? Wniosła sprzeciw, jedyną deską ratunku pozostaje miłosierdzie sądu, który na powrót będzie rozpoznawał jej sprawę (już w innym składzie) i będzie mógł zastosować tzw. odstąpienie od wymierzenia środka karnego, jeżeli uzna ten wypadek na zasługujący na szczególne uwzględnienie oraz weźmie pod uwagę charakter i okoliczności czynu lub właściwości i warunki osobiste sprawcy. Zmiana prawa okazała się więc „batem” na spóźnialskich i źródłem dodatkowych dochodów dla Skarbu Państwa. Pilnujcie zatem ważności waszych praw jazdy, a jeśli się spóźnicie – brońcie się w sądzie do końca!
adw. dr Rafał Guzik

źródło: pixabay.com
